czwartek, 30 czerwca 2016

Szczotka QuickShed - nasze odczucia

Każdy właściciel psa krótkowłosego, szczególnie jeśli chodzi o beagle, ma problem z wszędzie walającą się sierścią, która często dostaje się w dziwne i szokujące miejsca, ale jest naprawdę wszędzie.
Większość właścicieli szuka sposobu na zwalczenie tego, szczególnie jeśli pies mieszka w domu. Tymi sposobami są różnorakie tabletki wzmacniające sierść, szczotki, zgrzebła, czasem wizyty u fryzjera.
Małej ilości właścicieli udaje się odnaleźć to coś, coś, co pomaga na długo, jest wytrzymałe, warte swojej ceny i naprawdę działa!

"QuickShed to opatentowane urządzenie trymerskie do usuwania martwej sierści i podszerstka stworzone z myślą o zwierzętach i ich właścicielach"
 - 
tak pisze o szczotce producent.

"Quick"
po angielsku oznacza robieniem czegoś szybko,szybciej a "shed" ma wiele znaczeń, ale dla mnie to akurat to jedno : to shed - zrzucać coś. A więc szybkie zrzucanie. Muszę powiedzieć, że w tej szczotce nawet nazwa jest świetna :) Chwytliwa, krótka i błyskotliwa.


                              Prezentacja

Szczotka jest prześliczna. A nie dość, że świetnie wygląda, to świetnie wykonuje swoje zadanie. Wyczesuje sierść tak, jak powinna to robić każda dostępna na rynku szczotka, jednak zdarza się to niezmiernie rzadko. Posiadanie tej szczotki jest ważne dla każdego właściciela psa, szczególnie dla beagle'a!
Jest to moja aktualna perełka wśród szczotek. Powiem szczerze - sierść bardzo przeszkadza, szczególnie gdy chodzi się do pracy i szkoły w czarnych ubraniach lub gdy sierść znajdzie się jakimś cudem w jedzeniu. Nie czesałam Mańka regularnie, bo mi się nie chciało, i miałam tego skutki :) Jednak gdy już czesałam, używałam chyba nieodpowiedniej szczotki, która trochę podrażniała skórę (nie widziałam tego, ale, że tak powiem, czułam to wykonując tę czynność) i nie "wyciągała" dużej ilości martwej sierści. Posiadam też rękawicę do sierści, ale bardzo trudno ją czyścić, dlatego rzadko ją używałam.


Cieszę się, że natrafiłam na tę szczotkę, naprawdę! To jest coś innego. Dużo zgrabniej i, wręcz magicznie, wyczesuje sierść - byłam w szoku, ile mój pies ma "umarłej" sierści, z którą w jakimś stopniu się męczył.










Jak się sprawdza?
Sprawdza się naprawdę dobrze. Wiem, że chyba niemożliwe jest wyczesanie 100% martwej sierści, ale i tak jestem zaskoczona działaniem tego przyrządu.
Na dodatek wiem, że to chyba niehigieniczne (i nielegalne!) ale przetestowałam szczotkę na kocie ... sierść leciała 2 razy intensywniej, efekt był jeszcze cudowniejszy niż na psie.
Ps wiem że na filmikach wygląda, jakbym pod koniec "szarpnęła" sierścią, ale mogę zapewnić, że zwierząt to nie bolało, poczuły tylko gwałtowniejszy ruch .. mój błąd. Nagrywałam te filmiki tyle razy i przepraszam za to, że za bardzo ruszam ręką - rzadko, bardzo rzadko nagrywam, ale w tej recenzji bardzo chciałam zamieścić filmiki :)









Gdzie kupić? 
Sklepy, w których można kupić szczotkę, dostępne są tutaj.
Więcej informacji : Oficjalna strona
Chcesz kupić szczotkę on-line? Oficjalny sklep


Gwarancja
Jak każdy warty zakupu produkt, QuickShed posiada roczną gwarancję. Na dodatek szczotkę można testować przez okres 14 dni - gdy nie spełnia naszych oczekiwań, można ją odesłać, oczywiście jeśli nie posiada żadnych uszkodzeń.

Idealnie mieści się w dłoni

Ocena
Plusy: 
+ skuteczna! profesjonalnie usuwa martwą sierść i naskórek
+ nie tylko właściciele ją lubią - zwierzęta także!
+ można usuwać sierść łagodniej i mocniej, zależnie od potrzeb
+ poręczna i wygodna
+ ładny wygląd
+ dostępna dla koni, psów, kotów i innych zwierząt z sierścią
+ dostępnych kilka wielkości i kolorów
+ można używać jej w domu, ale także w profesjonalnym salonie groomerskim
+ wykonana z materiałów wysokiej jakości
+ wytrzymała i trwała
+ poręczna
+ bardzo dobra cena
+ gwarancja produktu

Minusy:
W sumie minus miałam tylko taki, że jak pierwszy raz zobaczyłam szczotkę, to byłam zszokowana, że "ostrze" jest takie krótkie i małe. Teraz jednak wiem, że działa rewelacyjnie, dlatego minusem jest dla mnie :
- pierwsze wrażenie

 Jest to jak najbardziej szczera recenzja i cieszę się, że mogłam wypróbować tę szczotkę na Mańku. Jestem zadowolona! Zapraszam na fp QuickShed KLIK


Tyle sierści wyczesałam, nagrywając filmiki do postu i robiąc do niego zdjęcia
(jest tu sierść tylko psa)
#session with QuickShed














Mam nadzieję, że szczotka Wam się spodobała. Do następnego!
G&M oraz wyjątkowo Benek. 

9 komentarzy:

  1. a miałaś kiedyś furminator? ciekaw jestem takie porównania 'quickshed' z furminatorem.

    Pozdrawiam
    Michał
    http://www.szkola-doberman.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł Panie Michale. Trzeba by te dwa trymery postawić do zawodów kiedy :)

      Usuń
  2. Niestety nie mam furminatora. O furminatorze słyszałam kilka złych opinii, a o Quicku same pozytywne, moze dlatego ze jest mniej popularny. Jak nabędę kiedys furminator to na pewno zrobię porównanie, choć na tę chwilę nie jest mi on potrzebny, bo mam dobrą szczotkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy furminator i jest naprawdę dobry. Moja mama, która ledwo wytrzymuje z psią sierścią i codziennie odkurza kanapę, żeby nie było sierści (i tak jest) mówiła, że po wyczesywaniu Hossy przez 2 dni jest mniej kłaków w domu. My polecamy :)

      Usuń
  3. Ja mam furminator i nie zamieniłabym go chyba na nic innego. Ale ta szczotka już od dawna chodzi mi po głowie, na razie nie mam powodów żeby ją kupić ale jak będzie potrzebna nowa to na pewno zamówię guickshed :)

    Pozdrawiamy W&R
    roxi-dog-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie się prezentuje. Może być zbawieniem dla właścicieli liniejących psów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne urządzonko, działa widzę na zasadzie furminatora. Chociaż te ząbki z tego co widzę są krótsze, więc sprawdzi się fajnie aczkolwiek przy gładkowłosych psach ;)

    OdpowiedzUsuń